Przejdź do treści

Pobyt w szpitalu

← Powrót do Centrum informacji

Oddział neonatologiczny jest miejscem szczególnym. Mawiamy, że nie trafia się tutaj bez powodu. Skoro tu jesteście, to znaczy, że dzieje się coś ważnego. Macie prawo czuć strach, bezsilność. Macie prawo być zdezorientowani. Chcemy Wam ułatwić przejście przez ten ważny etap życia Waszego Dziecka i Waszej Rodziny.

Życie na oddziale

Jak odnaleźć się w nowej rzeczywistości?

Każdy oddział neonatologiczny i pediatryczny ma swoją specyfikę i rządzi się swoimi prawami. Można jednak opisać kilka reguł i porad, które pomogą Wam przetrwać najtrudniejsze momenty.

  • ### Poznajcie rytm pracy oddziału:
  • Kiedy jest obchód
  • kiedy są zmiany personelu,
  • kiedy trzeba opuścić oddział,
  • a kiedy najlepiej towarzyszyć Dziecku.

Ułatwi Wam to planowanie dnia, odwiedzin i wszystkich ważnych spraw, jakie będą stawać na Waszej drodze.

  • ### Poznajcie najważniejsze osoby na oddziale:
  • lekarza prowadzącego
  • pozostałych lekarzy
  • położne, pielęgniarki, innych członków personelu
  • Zapiszcie ich nazwiska i imiona oraz najważniejsze numery kontaktowe – mogą się przydać, kiedy będziecie daleko lub nie będzie możliwości odwiedzin na oddziale.
  • ### Nie bójcie się pytać!
  • Macie prawo nie wiedzieć, być zdezorientowanymi.
  • Pytajcie o wszystko, co Was niepokoi, czego nie rozumiecie.
  • Pamiętajcie, że nie każda osoba na oddziale może udzielić potrzebnej Wam informacji: lekarz prowadzący udziela informacji o stanie zdrowia pacjenta, rokowaniach, planach leczenia

Pamiętajcie! Lekarz prowadzący najlepiej zna Wasze Dziecko, ale może zdarzyć się tak, że właśnie będzie miał trudną interwencję, rozmowę z innym rodzicem, zakończył ciężki dyżur, itp. Pytajcie, rozmawiajcie, ale też bądźcie uważni. Jeśli macie wątpliwości, czujecie, że w relacji z lekarzem coś Was niepokoi – nie bójcie się o tym mówić! Czasem warto umówić się na rozmowę, ustalając dokładną godzinę. Sprecyzujcie, czy codziennie, czy w innej częstotliwości. Powiedzcie o swoich oczekiwaniach w tym zakresie i wypytajcie o możliwości. Dobra współpraca z lekarzem prowadzącym jest bardzo ważna dla całej Waszej Rodziny!

Inni lekarze będą mogli udzielić tylko doraźnej informacji, jeśli chcecie się dowiedzieć o szczegóły dotyczące stanu zdrowia, kontaktujcie się z lekarzem prowadzącym (co aktualnie się dzieje, jaki jest stan dziecka, jakie są plany dotyczące leczenia, badań, konsultacji, itd.) położne i pielęgniarki są z Waszym Dzieckiem przez cały czas, są zatem doskonałym źródłem informacji dotyczących jego zachowania, emocji, nastrojów, przekażą Wam również informacje na temat pielęgnacji, masy ciała, wzrostu i spożywania pokarmu; pytajcie, obserwujcie i uczcie się, podpatrując ich pracę, przyda Wam się to, gdy już samodzielnie będziecie musieli sobie poradzić w domu.

  • ### Zadbajcie o siebie!

Zdziwicie się, jak przeczytacie poniższe rady, ale po czasie przyznacie nam rację – znamy tę sytuację z obu stron – jako rodzice i jako personel oddziału, więc zaufajcie nam!

  • Sytuacja, w której się znaleźliście jest trudna, często ekstremalna, potrzebujecie teraz wsparcia, pomocy, zrozumienia.
  • Pamiętajcie jednak, że Wasze Dziecko jest w najlepszym możliwym aktualnie dla niego miejscu – jest otoczone stałą profesjonalną opieką, zarówno lekarską, jak i pielęgniarską, przez 24 godziny na dobę każdego dnia, jego funkcje życiowe są pod stałą kontrolą i reakcja na każde zagrożenie będzie natychmiastowa – nie ma lepszej opieki! A zatem – jeśli możecie – śpijcie spokojnie…
  • Nie bójcie się prosić o pomoc w najprostszych, codziennych sprawach – macie teraz nowe, trudne obowiązki. Częste, wielogodzinne wizyty w szpitalu powodują, że zaniedbujecie obowiązki domowe – dajcie sobie prawo do przyjęcia pomocy, dajcie sobie prawo do tego, że Wasz dom nie będzie idealnie czysty, a obiad będzie „gotowcem” ze sklepu.
  • Nie zapomnijcie o tym, że oprócz życia oddziałowego, macie też inne – własne, prywatne, zawodowe – że czeka na Was partner, starsze dzieci. Pomyślcie, jak chcecie i potrzebujecie teraz ułożyć sobie z nimi relacje. Pamiętajcie, że oni również przeżywają trudności związane z pobytem w szpitalu dziecka, brata czy siostry, a przede wszystkim z nieobecnością mamy! To szczególnie Wasze starsze dzieci potrzebują wytłumaczenia, szczerej rozmowy i wsparcia, aby nie poczuć się porzuconymi i niepotrzebnymi.
  • To będzie trudne, ale spróbujcie poinformować bliższą i dalszą rodzinę, szczególnie dziadków, o waszej aktualnej sytuacji, o swoich oczekiwaniach wobec nich. Mogą być i na pewno będą dla Was nieocenionym wsparciem, ale potrzebują od samego początku otwartego i szczerego komunikatu z Waszej strony. Pamiętajcie też cały czas, co jest tu i teraz dla Was najważniejsze – jeśli czujecie, nie chcecie albo nie macie siły mówić o swojej sytuacji, stanie zdrowia Waszego Dziecka lub po prostu nie macie potrzeby kontaktu niemusicie-wyraźcietojasnoiwprost,niebójciesię reakcji innych, naprawdę macie teraz ważniejsze sprawy na głowie! Czasami potrzebujecie przecież wsparcia w najprostszych sprawach. Może trzeba Wam zrobić zakupy? Odebrać starsze dzieci z przedszkola, ugotować obiad? Mówcie jasno i wprost, czego potrzebujecie. Wasi bliscy będą mogli poczuć, że mogą Was realnie wesprzeć i nie będą tacy bezradni.
  • Może warto porozmawiać z kimś, kto jest w podobnej sytuacji? Poznajcie innych rodziców, wymieniajcie się doświadczeniami, nawiązujcie przyjaźnie, skorzystajcie z udziału w grupie wsparcia – to pomaga poczuć się zrozumianym.
  • Jeśli czujecie, że nic nie pomaga, jeśli macie poczucie przytłoczenia, ogarnia Was rozpacz, nie widzicie żadnego sensu w sytuacji, jaką aktualnie przeżywacie – czas chyba na spotkanie z psychologiem. To nie słabość, to sytuacja, w której potrzebujecie wsparcia osoby, która profesjonalnie się o Was zatroszczy.

W każdym szpitalu zatrudniony jest psycholog poproście, aby się z Wami skontaktował. Może warto skorzystać z pomocy grupy wsparcia? Spotkacie tam innych rodziców oraz psychologa, wysłuchacie historii innych rodzin, będziecie moglizadać nurtujące Was pytania, opowiedzieć o swoich przeżyciach poczujecie, że nie jesteś jedynymi takimi rodzicami na świecie, że są ludzie, którzy mogą Was zrozumieć!

Możecie skorzystać także z naszego wsparcia on-line, po uprzednim umówieniu się telefonicznym:

Jak przygotować się do rozmowy z lekarzami?

Przygotujcie sobie listę pytań przed planowaną lub przewidywaną rozmową. Gdy będziecie „oko w oko” z lekarzem, możecie mieć pustkę w głowie i nerwowo zastanawiać się, o co jeszcze chcieliśmy zapytać, zamiast skupić się na tym, co mówi lekarz.

1. Wiemy, że najszybszym dostępnym źródłem informacji jest „dr. Google” … Postarajcie się jednak nie używać argumentów, typu: „bo czytaliśmy w Internecie”. W sieci jest wiele nierzetelnych i niesprawdzonych informacji, pełno tam mitów i fałszywych przekonań. Pewien mądry lekarz powiedział kiedyś do swojej pacjentki: „Jak już naprawdę chce Pani coś czytać, to proponuję podręcznik dla studentów medycyny…” Może zatem lepiej nie szukać informacji w Internecie i dowiedzieć się tego, czego chcecie, od specjalisty? Inną sprawą są oczywiście fora rodziców i grupy wsparcia. Sprawdzajcie jednak, kto je firmuje i kto się nimi opiekuje. Wiele zaprasza w swoje szeregi specjalistów, którzy weryfikują informacje i obalają mity.

2. Jeśli lekarz nie ma w danym momencie czasu, postarajcie się to zrozumieć, zapytajcie, kiedy możecie przyjść na rozmowę. Może ustalcie stałą godzinę, kiedy praca na oddziale jest już spokojniejsza.

3. Jeśli nie możecie znaleźć lekarza, poproście o pomoc pielęgniarkę lub położną, która zajmuje się Waszym Dzieckiem. Może ona przekazać lekarzowi informację, że szukacie kontaktu i prosicie o rozmowę.

4. Jeśli możecie, starajcie się uzyskać informację przede wszystkim od lekarza prowadzącego. Niekoniecznie od ordynatora. Ordynator oddziału ma szereg obowiązków organizacyjnych i administracyjnych, często „gasi pożary” i jest ostatnią deską ratunku. Z tego powodu często nie zna wszystkich szczegółów, dotyczących każdego z dzieci.

5. Wasze Dziecko jest dla Was najważniejsze i nikt tego nie kwestionuje. Pamiętajcie jednak, że lekarz może mieć również gorszy dzień, schodzić po trudnym, wyczerpującym dyżurze. Nigdy nie wiecie, ile trudnych decyzji musiał podjąć przed rozmową z Wami. Dlatego postarajcie się zachować spokój w czasie rozmowy. Wzajemne zrozumienie i opanowanie pomogą uzyskać informacje i uniknąć konfliktu. „Podkręcanie” emocji natomiast, nie przyniesie niczego dobrego.

6. Tonąc w oceanie rozpaczy, niepewności, lęku, smutku bardzo często zapominamy o prostym słowie DZIĘKUJĘ. I nie chodzi tu absolutnie o żadne „dowody wdzięczności”. Chodzi o zwykłe dziękuję, docenienie pracy, zaangażowania, trudu. Podziękujcie pielęgniarce lub położnej, która opiekuje się Waszym Skarbem, lekarzowi, który czuwał całą noc przy aparaturze i pilnował, żeby Wasze Dziecko było bezpieczne. Powiedzcie, że doceniacie to wszystko, co robią. To nic nie kosztuje, a tak wiele znaczy. Czasami i oni, nasi „bohaterowie w kitlach” mają chwile zwątpienia, bywają przemęczeni lub zdruzgotani niepowodzeniem… Wy i Wasze emocje jesteście dla nich ważni i takie wsparcie ma ogromne znaczenie.

Jeśli macie starsze dziecko, zaproponujcie, może będzie chciało wykonać laurkę, obrazek czy kolorowankę dla pani pielęgniarki czy doktora. To miły gest i potrafi zdziałać wiele dobrego – wywołać uśmiech u osób, które są najbliżej Waszego Dziecka, a starsze rodzeństwo poczuje się ważne i potrzebne, będzie miało poczucie, że też coś może zrobić. Bezsilność jest najgorsza, dla wszystkich.

O co się zatroszczyć, zanim wrócicie do domu?

Zadbajcie o kondycję fizyczną i psychiczną – potrzebujecie siły, aby trwać przy dziecku i radzić sobie z trudną codziennością.

  • Drogie Mamy! Odżywiajcie się zdrowo – to nie czas na odchudzanie! Pomijając fakt, że potrzebujecie teraz więcej siły fizycznej, aby sprostać opiece nad dzieckiem, macie szansę dać mu to, co najcenniejsze – swoje mleko! Czasami przez wiele tygodni to jedyne, co możecie ofiarować swojemu Skarbowi, więc nie zaniedbujcie się i działajcie!
  • Jeśli potrzebujecie wsparcia – poproście o kontakt do położnej laktacyjnej, to osoba, która pomoże Wam rozbudzić i utrzymać, jeśli to możliwe, laktację, pomoże w zakupie odpowiednich przyrządów (laktator, butelki, woreczki na mleko), wyjaśni, jak przechowywać właściwie pokarm, aby był jak najdłużej pełnowartościowy. 🍼 LAKTACJA: za mało / za dużo pokarmu Jeśli Wasze Dziecko nie zjada jeszcze całego Waszego pokarmu, może warto pomyśleć o ? To wspaniały dar dla innych wcześniaków, których Mamy nie mają szansy uzyskać własnego mleka. A może to którejś z Was nie starcza mleka lub jest za wcześnie na jego pojawienie się? Tutaj też rozwiązaniem może być .
  • Śpijcie – teraz macie na to czas! Jak przyjdziecie z dzieckiem do domu, zapewniamy Was, nie będzie spokojnego snu przez wiele tygodni.
  • Ruszajcie się! – Wasza dobra forma przełoży się potem na jakość opieki nad dzieckiem;
  • Spotykajcie się! – kiedy wrócicie z Waszym Dzieckiem do domu, odwiedziny będą ograniczone i jeszcze zatęsknicie za towarzystwem…
  • Płaczcie, śmiejcie się, rozmawiajcie! Nie zapominajcie o emocjach – Wasze życie wywróciło się do góry nogami, wiele osób z Waszego otoczenia nie rozumie, co się dzieje i co możecie przeżywać, ale nie blokujcie swoich uczuć! To ważne, aby dać im czas i miejsce, one są barometrem, dają Wam sygnał, co się dzieje i czego potrzebujecie. Zaufajcie sobie i uważnie przyglądajcie się swoim odczuciom;
  • Spisujcie swoje przeżycia, prowadźcie dziennik zdarzeń – proponujemy Wam rodzaj autoterapii, zapisując w dzienniku swoje doświadczenia, wspomnienia – za jakiś czas będziecie mogły do nich powrócić, a może nawet przekazać kiedyś ten dziennik swojemu Dziecku? Na kartce możecie zapisać chwile radości lub wyrzucić swoje emocje w tych trudniejszych sytuacjach.
  • Zapisujcie też wszystko, co dotyczy postępów Waszego Dziecka: jak rośnie, przybiera na wadze, jak się zmienia, jak nawiązuje więź z otoczeniem, co lubi, a czego nie, jakie robi postępy, czy już samodzielnie oddycha, je…, kiedy pierwszy raz było w prawdziwej kąpieli 😊 to będą wspaniałe wspomnienia!
  • Zacznijcie załatwiać formalności. W zależności od Waszej sytuacji zawodowej, możecie liczyć już teraz na różnorodne wsparcie: – Jeżeli jesteście zatrudnione, macie prawo do urlopu macierzyńskiego oraz rodzicielskiego na zwykłych zasadach. – Macie prawo do przerwania urlopu macierzyńskiego po 8 tygodniach, aby jego pozostałą część wykorzystać po powrocie do domu z dzieckiem. – Na czas przerwanego urlopu, macie prawo do maksymalnie 60 dni opieki nad dzieckiem – potrzebujecie jedynie zaświadczenia ze szpitala o konieczności sprawowania osobistej opieki na oddziale – przyda Wam się kilka dodatkowych tygodni w domu, jak już opuścicie szpital. – Ojciec dziecka ma prawo do urlopu ojcowskiego w wymiarze 2 tygodni (można go wykorzystać do ukończenia przez dziecko 12 miesiąca życia) – Zapiszcie dziecko do przychodni.

To bardzo ważne, lekarz pierwszego kontaktu będzie dla Was wsparciem przez długi czas, dlatego wybierzcie osobę, która nie boi się wcześniaków lub dzieci z wyzwaniami rozwojowymi, ma doświadczenie w prowadzeniu dzieci ze specjalnymi potrzebami,  a przede wszystkim jest!

Wielokrotnie będziecie potrzebować szybkiej wizyty poza kolejnością albo porady na telefon, a dzieci „uwielbiają” chorować w niedzielę o 3 nad ranem… 😉

Ważne aspekty życia na oddziale

Rokowanie

Początkowo trudno jest otrzymać informację na temat rokowań. Wszyscy rodzice dzieci hospitalizowanych (szczególnie wcześniaków i dzieci, których życie jest zagrożone), którzy znajdą się na oddziale intensywnej terapii tego doświadczają. Wydawać się Wam może, że lekarz Was zbywa, nie chce udzielać informacji. Lakoniczność wypowiedzi lekarza wynika jednak z faktu, że on sam nie wie, co będzie z Waszym Dzieckiem. Jest tylko człowiekiem, wspaniałym specjalistą, ale nadal nie może przewidzieć przyszłości. Lekarze nie chcą dawać złudnej nadziei, ale też nie chcą jej odbierać. To będzie dla Was – Rodziców bardzo trudne. Będziecie oczekiwać od lekarza konkretnych prognoz dotyczących szans Waszego Dziecka, a otrzymacie bardzo ostrożne przewidywania. Każdy przypadek jest inny, każde dziecko jest inne. Nawet lekarz z bardzo dużym doświadczeniem nie jest w stanie powiedzieć, co się może zdarzyć. Pytajcie, rozmawiajcie, ale też przyjmijcie tę trudną lekcję pokory i cierpliwości.

Laktacja

Drogie Mamy! Największym darem i wsparciem, jakiego możecie teraz udzielić swojemu dziecku jest Wasze mleko. Nie możecie go przytulić, wziąć na ręce, ale możecie ofiarować mu tych kilka kropli. To niezwykle ważne, nic nie zastąpi mleka mamy z całym jego dobrodziejstwem. Nawet jeśli Wasz poród odbył się długo przed czasem, możecie postarać się o laktację. Nie bójcie się i w razie trudności lub wątpliwości, poproście o wsparcie i pomoc. W tym zakresie pomogą Wam panie położne lub specjalne położne laktacyjne.

A jeśli nie możecie lub z różnych przyczyn nie chcecie karmić piersią swojego dziecka, macie możliwość skorzystać z Banku Mleka Kobiecego (o czym piszemy w dalszej części poradnika) lub odpowiednio dobranej mieszanki mleka modyfikowanego. To, w jaki sposób karmicie, nie wpływa na Wasze relacje z dzieckiem….

Inkubator (OHIO)

Znacie na pewno z filmów lub telewizji te specjalne łóżka dla najmniejszych dzieci. To właśnie inkubatory, których zadaniem jest próba odtworzenia, choć w minimalnym stopniu, warunków, jakie panowały pod Waszym sercem. Oczywiście, nigdzie nie będzie dziecku tak dobrze jak w brzuchu mamy, ale w tych wyjątkowych okolicznościach to najlepsze, co możemy maluchowi zaproponować. Inkubator ma za zadanie zapewnić Waszemu Dziecku maksymalne bezpieczeństwo. Jest urządzeniem wyposażonym w elementy monitorujące parametry życiowe dziecka oraz takie, które podtrzymują jego funkcje życiowe, jeśli jest to niezbędne.

Na tyle, na ile jest to możliwe, jak najczęściej dotykajcie swojego Dziecka. Na początku nie będziecie mogli brać go na ręce, ale może Was poczuć i poczuć Waszą czułość, i troskę. To niezwykle ważne. W całym tym trudnym czasie możecie stać się dla niego wsparciem i chwilą wytchnienia od medycznych procedur.

Respirator i N-CPAP

Respirator jest urządzeniem, które niejako „oddycha za pacjenta”. W przypadku najbardziej skrajnych wcześniaków lub dzieci z zaburzeniami układu oddechowego jest podstawowym sprzętem ratującym życie. Respirator ma możliwość synchronizowania się z oddechem pacjenta, może służyć tylko jako zabezpieczenie, wspomaganie oddechu i jego kontrola. Gdy oddech Twojego Dziecka jest zbyt płytki, respirator cały czas to monitoruje i w razie potrzeby, „służy” pogłębieniem oddechu lub dodatkowym wsparciem. Wszystko uzależnione jest od dojrzałości układu oddechowego dziecka oraz jego stanu zdrowia.

N-CPAP to urządzenie, które już „tylko” wspiera oddechowo, chroni przed bezdechem i zapobiega „zapadaniu się” płuc, gdy niepotrzebne jest zastępowanie procesu oddychania przez respirator.

Monitor parametrów życiowych 

Przy inkubatorach zawsze umieszczone są różne monitory wyświetlające najważniejsze informacje na temat parametrów życiowych małego pacjenta. Jeśli nie jesteście lekarzami, będzie Wam trudno połapać się w znaczeniu poszczególnych liczb. Jeśli czujecie, że da Wam to poczucie większej kontroli i uspokoi Was, to bez wahania pytajcie o to, co widzicie i co chcecie wiedzieć. Lekarze z pełnym zrozumieniem postarają się Wam wszystko wyjaśnić. PAMIĘTAJCIE! Nie każdy alarm oznacza coś niedobrego. Postarajcie się nie wpadać w panikę. Może być to spowodowane gwałtownym ruchem Waszego Dziecka. Szybko nauczycie się rozpoznawać dźwięki i kolory lampek kontrolnych, ale, jeśli nie jesteście lekarzem lub położną – lepiej zawsze skonsultujcie swoje obawy z personelem oddziału. Być może, mimo alarmu, nie dzieje się nic złego!

Pompa infuzyjna

To bardzo precyzyjne urządzenie do podawania leków i pożywienia, czasami nawet tylko kilka kropli na godzinę! Pompy, jak wszystkie urządzenia na oddziale mają swoje kontrolki i alarmy. I posiadają z reguły najdłuższe „rurki”. To właśnie wielość podłączeń do różnych pomp powoduje złudzenie podłączenia do „kabli”.

Lampa do fototerapii

Większość wcześniaków boryka się z żółtaczką wcześniaczą. Nie przerażaj się! Wszystko pod kontrolą! Mały Pacjent zabezpieczony jest przed szkodliwością działania światła, szczególnie jego oczy zakryte są specjalnymi okularami. Wasze dziecko aktualnie jest na „solarium” 😉

Jezdne aparaty do RTG i USG

Wasze Dziecko będzie miało bardzo często przeprowadzane badania kontrolne. Ponieważ jest szczególnie narażone na działanie czynników zewnętrznych, zdecydowaną większość procedur medycznych lekarze starają się zlecać „przy łóżku” Małego Pacjenta, aby unikać podróżowania po terenie szpitala. Jednym z ułatwień są mobilne aparaty do wykonywania zdjęć Roentgena i obrazowania ultrasonograficznego.

Urządzeń na oddziale jest o wiele więcej. Na początku będziecie zestresowani i zdezorientowani, ale zapewniamy, że wszyscy rodzice bardzo szybko stają się „ekspertami” w odczytywaniu podstawowych i informacji o stanie zdrowia dziecka. A potem, już w chwili wypisu, zatęsknicie za tym „pikaniem”, które informowało, że wszystko jest w porządku i pod kontrolą. W domu będziecie musieli nauczyć się ufać własnej obserwacji i intuicji, aby ocenić stan zdrowia Waszego Dziecka. To dopiero będzie wyzwanie!

Wyzwaniem dla Was i Waszego Dziecka będzie też całkowita zmiana warunków – zapachów, oświetlenia i właśnie dźwięków. Wasza Pociecha będzie musiała znowu na nowo nauczyć się radzić sobie w całkowicie obcym, nowym otoczeniu, pokonać gwałtowną zmianę. Będziecie potrzebowali czasu na przystosowanie się do ciszy i spokoju.

Czekanie

Rodzicielstwo uczy cierpliwości i wytrwałości. Od samego początku – czekanie na dwie kreski na teście, na określenie płci na USG, ruchy dziecka, poród… Wasze rodzicielstwo jest wyjątkowe, a Wasze czekanie naznaczone strachem. Strachem o życie swojego Dziecka, strachem przed dotykiem, strachem przed diagnozą. Wasze rodzicielstwo uczy pokory wobec życia i siły w przezwyciężaniu najtrudniejszych sytuacji. Jeszcze wiele razy będziecie czekać. Na wypis, na diagnozę, na terapię… Na postępy Waszego Dziecka, które będzie rozwijać się inaczej niż zdrowi rówieśnicy. Cierpliwość, pokora i odwaga to będzie Wasza rodzicielska zbroja, która pomoże Wam przetrwać kryzysy zdrowotne, rozwojowe, niezrozumienie ze strony otoczenia i konieczność walki o jak najlepsze warunki leczenia, terapii i edukacji Waszego wyjątkowego Dziecka.

Emocje

Gdy rodzi się dziecko szczególne, takie jak Wasze, targają nami różne emocje, które sprawiają, że diametralnie się zmieniamy. Doświadczenia te są często wręcz traumatyczne. To ważne, abyście mieli odwagę i siłę, aby o swoich przeżyciach mówić i aby nie poddać się niesprawiedliwej często ocenie.

Najczęstszą emocją jest strach. O życie, zdrowie dziecka. Przed odebraniem telefonu ze szpitala. Przed przyszłością. Czy sobie poradzę? Czy nie zrobię krzywdy mojemu Dziecku? Jak będzie rozwijało się moje Dziecko, czy będzie mówić, chodzić?

Strach jest naturalny. Pojawia się, bo spotkała Was trudna sytuacja, bo zależy Wam na Waszym Dziecku. Macie prawo płakać, krzyczeć, wołać o pomoc. Nie wolno jednak się w tym strachu pogrążyć, bo wtedy stanie się wyniszczający.

Jak wybrać lekarza dla waszego dziecka

Na co warto zwrócić uwagę przy wyborze danego lekarza?

Podczas pobytu Waszego Dziecka na oddziale, poznaliście wielu lekarzy. To świetni specjaliści. Z niektórymi rozmawiało się Wam bardzo dobrze, z innymi gorzej. Jeśli spotkaliście lekarza, któremu chcielibyście powierzyć zdrowie Waszego Dziecka, zapytajcie, czy przyjmuje w poradni lub ma prywatny gabinet. Jeśli mieszkacie daleko albo nie spotkaliście lekarza swoich marzeń, popytajcie innych rodziców, część z nich ma starsze dzieci i doświadczenie w wyborze lekarza pediatry. Możecie też popytać na forach, wśród rodziny czy znajomych, zapytajcie swojego lekarza ginekologa, na pewno będzie w stanie kogoś polecić.

  • Wasz lekarz nie może bać się Waszego Dziecka. Musicie mieć pewność, że lekarz, którego chcecie wybrać ma doświadczenie w leczeniu i prowadzeniu wcześniaków lub dzieci z wyzwaniami rozwojowymi. To bardzo często jest pierwsza osoba, z którą będziecie się kontaktować w nagłych sytuacjach. To jest też osoba, która będzie wystawiała Waszemu Dziecku różne opinie i zaświadczenia, ale także powinna koordynować cały proces diagnostyczno – terapeutyczny. Zatem musi mieć doświadczenie i wiedzę na temat możliwości diagnostycznych, dostępnych form terapii, także tych najnowszych.
  • Wasz lekarz musi być dostępny! Już o tym wspominaliśmy, ale wszystkie dzieci najczęściej zaczynają chorować w weekend lub święta… 😉 Ważne jest, abyście nie musieli za każdym razem od razu jechać do szpitala, tylko mogli skonsultować swoje obawy lub wątpliwości z lekarzem, który zna Wasze Dziecko i wie, jak ono reaguje na infekcje.
  • Upewnijcie się, w jaki sposób możecie się z Waszym lekarzem kontaktować, czy akceptuje formy kontaktu przez komunikatory, smsy…
  • Pamiętajcie: skierowanie do poradni NFZ i na bezpłatne badania może wystawić jedynie lekarz posiadający umowę z NFZ (tzw. lekarz POZ, czyli Podstawowej Opieki Zdrowotnej). Jeśli chodzicie do lekarza prywatnie, za zlecone badania będziecie musieli zapłacić. Z kolei, z lekarzem, który pracuje w ramach kontraktu z NFZ, raczej nie będziecie mogli skontaktować się po jego godzinach pracy.  Jeśli więc decydujecie się na opiekę lekarza prowadzącego prywatną praktykę, pamiętacie, że oprócz tego musicie zapisać Dziecko do przychodni z podpisanym kontraktem NFZ i wybrać lekarza POZ. Upewnijcie się, że rozumie szczególne potrzeby Waszego Dziecka i nie będzie kwestionował potrzeby wystawiania skierowań na badania, do poradni specjalistycznych. Rejonizacja Podstawowej Opieki Zdrowotnej już nie obowiązuje, dlatego możecie wybrać pediatrę, który przyjmuje w przychodni oddalonej od Waszego miejsca zamieszkania. Weźcie jednak pod uwagę kwestię dojazdu z Maluchem do poradni (i tego, czy lekarz będzie mógł przyjechać do Was). Jeżeli zatem chodzicie do lekarza prywatnie, to warto lekarza POZ wybrać jak najbliżej swojego miejsca zamieszkania.  Ważne jest również, czy przychodnia ma wydzielone miejsce dla dzieci chorych i czy jest ono izolowane od miejsca przyjmowania dzieci zdrowych (np. dwa osobne wejścia do przychodni). Ewentualnie, czy rozdzielone są godziny, w których przyjmowane są dzieci zdrowe i chore. Dzięki temu, idąc z Dzieckiem na bilans czy szczepienie, nie narazicie go na zarażenie.
  • Lekarz musi mieć czas! Zapytajcie, ile czasu przewiduje na wizytę. Zapewniam Was, że jeśli przyjdziecie z teczką dokumentów, wypisami ze szpitali, wynikami badań i swoimi pytaniami, to standardowe 10 minut na wizytę nie wystarczy! Czasami warto najpierw zapisać się do lekarza bez dziecka, opowiedzieć, z jakimi wyzwaniami się mierzycie i czego oczekujecie. To pozwoli obu stronom ustalić zasady współpracy.
  • Zwróćcie uwagę, czy lekarz Waszego Dziecka zapoznał się z całą dokumentacją, czy jest zainteresowany tym, jakie terapie stosujecie, czy jest Wam w stanie doradzić, podpowiedzieć. Czy zainteresował się opinią rehabilitanta, logopedy?
  • Lekarz Waszego Dziecka musi być empatyczny! Upewnijcie się, że chętnie odpowie na Wasze pytania, wysłucha Waszych obaw, rozwieje wątpliwości. Po wizycie, powinniście mieć poczucie, że wiecie, co dalej robić. Z lekarzem musi Wam się dobrze rozmawiać. W gabinecie nie możecie czuć się skrępowani. Lepiej omijacie lekarzy, którzy wytwarzają oficjalną atmosferę, reagują zniecierpliwieniem na Wasze dociekliwe pytania i takich, u których czujecie się ponaglani. Lekarz Waszego Dziecka jest świetnym specjalistą, ale to Wy znacie swoje Dziecko najlepiej na świecie! Jeśli lekarz kwestionuje Wasze obserwacje twierdząc, że „to niemożliwe, musiało się Państwu wydawać”, nie słuchając Was do końca albo nie odnosząc się merytorycznie do Waszych obaw – to nie jest dobry adres.
  • Obserwujcie, jak lekarz traktuje Wasze Dziecko (i jak ono na niego reaguje). Czy jest cierpliwy? Czy dba, by Maluch podczas badania nie leżał na zimnej leżance czy przewijaku, by badanie nie było dla niego stresujące? Czy umie tak zabawić malca albo odwrócić jego uwagę, by nie płakał, a wizyta czy szczepienie kojarzyły mu się wyłącznie z czymś miłym? Na marginesie: znam jednego świetnego kardiologa, który śpiewa, żeby dziecko pozwoliło sobie zrobić badanie, uwierzcie mi: bezcenne przeżycie!
  • Lekarz powinien dbać o dokumentację! Ważne jest, by lekarz pediatra założył dziecku kartę bądź wpisywał przebyte infekcje do książeczki zdrowia – dzięki temu w przyszłości szybko będzie można określić, jakie choroby dziecko już przeszło i jak reagowało na leki.
  • Lekarz powinien dokonywać bilansów i oceny rozwoju dziecka! Zwracajcie uwagę na to, czy lekarz Waszego Dziecka podczas wizyt robi bilans  – mierzy, waży, nanosi wyniki na siatki centylowe (w tym siatki dla wcześniaków)
  • Ważne jest również to, jakie jest podejście lekarza do szczepień, czy słucha Waszych obaw, proponuje niestandardowe rozwiązania, np. indywidualny kalendarz szczepień ustalony razem z Wami? Czy proponuje np. szczepienie przy piersi lub na rękach u Mamy, badanie w takim zakresie, w jakim to możliwe – na rękach lub kolanach rodzica? To rzadko spotykane, ale są lekarze, którzy właśnie tak postępują, bo uznają, że im mniejszy jest stres dziecka w gabinecie, tym korzystniej dla wszystkich zainteresowanych: lekarza, pielęgniarki, rodziców, a przede wszystkim dziecka!
  • I na koniec ostatnie – najważniejsze – odpowiedzcie sobie na pytanie, czy lekarz budzi Wasze zaufanie? Czy „nadajecie na tych samych falach”?  Czy jesteście w stanie powierzyć mu zdrowie Waszego Dziecka, decyzje dotyczące leczenia i terapii?

Co zabrać do lekarza?

Poza dzieckiem 😉, zabierzcie ze sobą:

  • jego książeczkę zdrowia
  • dotychczasową dokumentację medyczną, w tym wszystkie opinie, np. logopedy, fizjoterapeuty
  • tetrową pieluszkę, żeby móc na niej położyć dziecko w czasie badania, ważenia i wszelkich innych zabiegów
  • niewielki kocyk, którym w razie potrzeby będzie można okryć rozebranego malucha
  • pieluchy, chusteczki, krem i to, czego zazwyczaj używacie przy przewijaniu
  • komplet ciuszków na przebranie, gdyby przytrafiła się jakaś poważniejsza „wpadka” 😉
  • wodę lub mleko, o ile nie karmimy piersią;
  • jeśli Dziecko jest „smoczkowe” – dwa smoczki, na wypadek, gdyby jeden gdzieś wypadł.

Czy ta strona Ci pomogła?

Jesteśmy tu żeby Ci pomóc!