Budowanie relacji z dzieckiem
← Powrót do Centrum informacji
Najważniejsza jest Wasza obecność. I to nie jest żaden mit, tylko rzeczywistość potwierdzona badaniami – obecność zaangażowanych i czułych rodziców wspiera proces zdrowienia i rozwoju każdego dziecka, a wcześniaka w szczególności.
Fundamenty
O relacji
Naturalnym procesem budowania więzi po porodzie jest kontakt fizyczny z dzieckiem. Niestety, w przypadku komplikacji, rodzina bardzo często pozbawiona jest tego aspektu przeżywania. W tym czasie najważniejsza jest walka o życie dziecka i budowanie relacji z rodzicami schodzi na dalszy plan. Jednak, jeśli nawet Wasze dziecko leży w inkubatorze, to macie możliwość wspierania go i budowania chociaż częściowo tej więzi. To bardzo istotne i zaprocentuje w dalszym rozwoju Waszego Wojownika.
Najważniejsza jest Wasza obecność. I to nie jest żaden mit, tylko rzeczywistość potwierdzona badaniami – obecność zaangażowanych i czułych rodziców wspiera proces zdrowienia i rozwoju każdego dziecka, a wcześniaka w szczególności.
Pamiętajcie jednak, że bywają sytuacje, w których, mimo chęci, nie będziecie mogli być obecni przy swoim Dziecku. Może być to związane ze stanem zdrowia, zagrożeniem zakażeniami (chociażby okres grypowy), odległością szpitala od miejsca zamieszkania, koniecznością opiekowania się pozostałymi dziećmi. Pamiętajcie, że wyrzuty sumienia w takiej sytuacji są absolutnie nieuprawnione! Kochacie Wasze Dziecko i robicie dla niego wszystko w ramach Waszych możliwości!
Co czuje moje dziecko?
Oczywiście nie wiemy, co naprawdę czuje dziecko zaraz po urodzeniu, bo nie jest w stanie nam tego powiedzieć. Często przypisujemy dzieciom nasze własne myśli i uczucia. To, co wiemy na pewno, to fakt, że dzieci rezonują z naszymi nastrojami – jeśli rodzic jest smutny, niespokojny, to dziecko przejmuje na siebie te emocje i również je odczuwa. Tak samo jest ze spokojem i radością. Widać to po jego zachowaniu, mimice twarzy, ale też w parametrach życiowych: oddechu, ciśnieniu krwi.
Wiemy też, że ważna dla dziecka jest stała obecność bliskiej osoby. Dziecko bardzo szybko uczy się zapachów i dźwięków, bardzo szybko zorientuje się więc, który dotyk jest najmilszy, najbardziej uspokaja, który nie zapowiada kolejnej nieprzyjemnej procedury medycznej. Zauważycie, że jeśli regularnie będziecie swojemu Dziecku czytać/ śpiewać, będziecie je dotykać, kangurować, to właśnie na Was będzie najpiękniej reagować.
Jeśli macie wątpliwości – pytajcie! Dowiecie się jak postępować. Wiele dzieci z wyzwaniami rozwojowymi cechuje się nadwrażliwością na różne bodźce, szczególnie dotyk. Obserwujcie swoje Dziecko, a szybko zorientujecie się po jego reakcjach, co sprawia mu przyjemność, a co jest niewskazane.
A jeśli nie mogę być przy dziecku?
Czasami zdarza się, że nie możecie być przy swoim Dziecku. To może być aktualna sytuacja epidemiczna, może to być związane z koniecznością opieki nad pozostałymi dziećmi, może jesteście chorzy i sami potrzebujecie leczenia, a może szpital jest tak daleko, że nie jesteście w stanie być tam codziennie, może jeszcze coś innego…
To trudne okoliczności. Często niezależne od Was i nie macie na nie wpływu. Trudne, bo nie możecie być tam, gdzie wyrywa się Wasze serce i trudne, bo otoczenie lubi bardzo szybko i pochopnie wystawiać nam rodzicom krytyczne oceny. Pamiętajcie, że najważniejsze jest to, co Wy czujecie i jakie macie możliwości. Nie macie obowiązku każdemu tłumaczyć się ze swoich wyborów. Zadbajcie o siebie i swoje emocje. Jeśli potrzebujecie iść do fryzjera, to po prostu to zróbcie! Jeśli potrzebujecie spędzić cały dzień ze starszymi dziećmi, które również przeżywają swoje emocje, często nie rozumieją do końca, co się dzieje, ale tak samo potrzebują wsparcia i bliskości – to nikomu nic do tego!
Rozmawiajcie z innymi rodzicami podobnymi do Was. Poznajcie ich, ich historie i sposoby radzenia sobie z trudnościami. Zobaczycie, że wiele osób przeżywa podobne emocje. Może wpadniecie na jakiś dobry pomysł, rozwiązanie jakiejś Waszej trudności. Pamiętajcie: dzielenie się swoimi problemami i proszenie o pomoc to wyraz mądrości, a nie słabości!
W tych najtrudniejszych chwilach, chwilach odseparowania od dziecka i zwątpienia, bezsilności czasami warto pomyśleć o profesjonalnym wsparciu. Psycholog, psychoterapeuta, może profesjonalna grupa wsparcia prowadzona przez specjalistę? To, że potrzebujecie tego rodzaju pomocy nie oznacza wcale, że jesteście słabsi, że sobie „nie radzicie”! Potrzebujecie siły i stabilności, aby być dla Waszego Dziecka najlepszymi rodzicami na świecie, zatem musicie zatroszczyć się także o siebie samych!
Jak budować więź?
Po pierwsze DOTYK
We wszystkich aspektach pielęgnowania dziecka wesprą Was położne. Warto ich słuchać i prosić o wsparcie. Tak jak przy dotyku, który może być dla Waszego Dziecka w pierwszych chwilach trudny do zniesienia. Pamiętajcie, że jeśli Wasze Dziecko urodziło się dużo za wcześnie, to jego ciało jest w każdym aspekcie niedojrzałe. Odbiera wszystkie bodźce z zewnątrz w nasilonym stopniu. Dlatego też, na początek dobrze jest delikatnie położyć rękę na dziecku i nie głaskać go. To niezwykłe uczucie i przeżycie zarówno dla Was, jak i Waszego Dziecka. Po jakimś czasie Mały Wojownik będzie już rozpoznawał Was po dotyku i możecie zauważyć, że reaguje zupełnie inaczej niż na dotyk personelu. Wasz dotyk, to namiastka przytulenia i wstęp do kangurowania.
Dotyk odgrywa również ważną rolę po porodzie, szczególnie po cesarskim cięciu (CC). Ma za zadanie pobudzać i rozwijać zmysł dotyku dziecka, do którego nie doszło, ponieważ niemowlę nie przechodziło przez kanał rodny. Jest to niezwykle ważny element w rozwoju prawidłowej integracji sensorycznej.
GŁOS
Wasze Dziecko Was słyszy! Dlatego warto mu czytać, śpiewać piosenki, dawać znać, że jesteście. Nie ma znaczenia, czy wybierzcie książkę czy piosenkę. Ważne, aby Wasz głos był spokojny, radosny, kojący. Niech będzie to Wasza ulubiona, z dzieciństwa czy ta, z którą wiążecie najlepsze wspomnienia. W głosie przekazujemy emocje, które dzieci natychmiast wyłapują i odbierają. Wasz spokój, troska i czułość będą wpływać na emocje Waszego Dziecka. Zatem mówcie do niego i śpiewajcie mu jak najczęściej! To pomoże mu w powrocie do zdrowia, ukoi i da nadzieję.
KANGUROWANIE
To magiczna chwila! Pierwszy raz możecie wziąć na ręce i przytulić Waszego Malucha! Kangurowanie nie wzięło się znikąd – badania z całego świata potwierdzają, że nie ma nic bardziej stymulującego zdrowienie i rozwój dziecka jak kontakt z kochającym opiekunem. Dzieci podczas kangurowania przypominają sobie bezpieczne warunki macicy – kołysanie, ciepło, otulenie… Wyciszają się i stabilizują. Czują się po prostu bezpieczne i zaopiekowane. Komfort psychiczny osiągają w tych momentach również rodzice, co znowu wpływa korzystnie i na rodziców, i na dziecko. Razem obdarzają się czułością i sprawiają sobie radość.
PIELĘGNACJA
Każde dziecko, nawet to w inkubatorze, wymaga opieki. Proste czynności pielęgnacyjne są niezbędne i muszą byś wykonywane regularnie. Starajcie się jak najwcześniej i jak najczęściej w tych działaniach uczestniczyć. Uczcie się przewijania, karmienia i w dalszej kolejności – kąpieli. To będzie bezcenne doświadczenie, kiedy już będziecie opuszczać szpital i całkowicie przejmiecie wszystkie obowiązki związane z pielęgnacją dziecka. W szpitalu możecie się wszystkiego nauczyć pod czujnym i fachowym okiem położnych.
Relacje z partnerem, starszymi dziećmi
Mama i Tata – ale również para!
Mama
Najczęstszym uczuciem, jakie czuje mama, jest poczucie winy. Często wstydzi się tak bardzo tego, co czuje, że z nikim się tym nie dzieli. Może też mieć wyobrażenie, że otoczenie, a szczególnie partner, wini ją za zaistniałą sytuację, za chorobę dziecka. Równocześnie, chcąc zagłuszyć te negatywne myśli i niejako zadośćuczynić dziecku, całkowicie się na nim skupia, zapominając o sobie, partnerze i starszych dzieciach (jeśli są).
Ty Mamo, również pewnie czujesz wiele emocji, napięcie, stres. Warto zaufać najbliższym, znaleźć oparcie, nie być samej! Rozmawiaj z innymi mamami, posłuchaj ich historii. Pamiętaj – nie jesteś sama! Musisz o siebie zadbać, bo potrzebować będziesz dużo siły. Dla dzieci, dla partnera, dla siebie. Nie zapomnij też, że poza byciem mamą jesteś też kobietą. Pomyśl o sobie w relacji z partnerem, o Waszych wspólnych uczuciach i potrzebach. Zadbaj również o ten aspekt swojego życia.
Mów o tym, co czujesz, okazuj emocje i proś o wsparcie i pomoc.
Podziel się obowiązkami z partnerem, daj mu odczuć, że jest potrzebny i ważny.
Zadbaj o chwilę tylko dla siebie (relaksująca kąpiel albo lektura ulubionej książki), tak byś mogła przez kilka minut pobyć sama ze sobą.
Tata
Często czuje się bezsilny. Chciałby działać, pomagać, ratować – a jedyne, co może, to stać przy inkubatorze i patrzeć na łzy partnerki. Często czuje się odrzucony, niepotrzebny i samotny. Nawet formalnie nie dane jest mu przeżyć swojej sytuacji od początku do końca – urlop tacierzyński jest bardzo krótki. Pobyt taty na oddziale neonatologicznym może być ograniczony, podczas gdy mama często może przebywać przez cały czas. To także utrudnia nawiązanie więzi tacie od pierwszych dni życia dziecka, szczególnie gdy w ciągu dnia przebywa w pracy i na wizytę u dziecka pozostaje mu na przykład 30 minut dziennie.
Ty Tato, masz również prawo do emocji, gorszego samopoczucia, strachu i rozpaczy. Daj sobie na to czas. Krzycz, płacz, jeśli tylko przyniesie Ci to ulgę i pozwoli podjąć kolejne wyzwania. Nie bój się i nie wstydź poprosić o pomoc i wsparcie. Znajdź osobę, której bez skrępowania będziesz mógł powiedzieć, co naprawdę czujesz i co Cię dręczy. O swoich obawach, zawiedzionych nadziejach. Może warto czasem pomyśleć o rozmowie ze specjalistą? Psycholog to czasami dobry wybór. Taka osoba nie ocenia, nie wydaje sądów, słucha, rozmawia, daje wsparcie i przede wszystkim zachowuje tajemnicę.
Tato, Twoja Rodzina potrzebuje Cię jak nigdy dotąd i chociaż partnerka może Cię odtrącać, to tak naprawdę Twoja obecność, czułość i wsparcie są jedynym, czego w tej właśnie chwili najbardziej potrzebuje. Oboje potrzebujecie czasu i spokoju. Dbaj o swoją przestrzeń, stawiaj granice ludziom, którzy odbierają Wam nadzieję i energię. Po prostu bądź przy swoich bliskich i wspieraj ich – to najcenniejsze, co możesz im teraz dać!
Para
Pojawienie się dziecka zmienia parę w rodzinę. I oto jesteście Rodziną, ale Rodziną szczególną. Wasze życie naznaczone będzie wyzwaniami i troskami, które obce są przeciętnemu człowiekowi. To obciążenie może Was przytłoczyć, możecie się wzajemnie obwiniać, kłócić się i albo wyjdziecie jako para z tego silniejsi albo… się rozstaniecie.
Nie zapomnijcie też o wadze rozmowy. Mówcie o swoich uczuciach i przeżyciach. Nawet w tym czasie, tak trudnym, znajdźcie codziennie moment na rozmowę. Nauczcie się słuchać bez oceniania. Nauczcie się słyszeć, co mówi druga osoba. Często zadawajcie sobie to najważniejsze pytanie: czego teraz potrzebujesz? Takie proste, a takie trudne zarazem. Rozmawiajcie też nie tylko o Dziecku. Zapytajcie, jak minął dzień, co miłego, radosnego się zdarzyło, jakie macie plany… Choć trudno Wam w to teraz uwierzyć, ale świat nie kończy się na drzwiach oddziału.
Starsze rodzeństwo
Narodziny każdego dziecka zmienia dynamikę całej rodziny. A narodziny dziecka ze szczególnymi wyzwaniami rozwojowymi są momentem bardzo trudnym. Poza rodzicami, którzy przeżywają swoją sytuację szczególnie mocno, równie silnie odczuwa to starsze rodzeństwo. Młodsze dzieci często nie do końca rozumieją, co się dzieje. Mogą nie umieć odnaleźć się w tej sytuacji, nie będą też potrafiły zrozumieć rozpaczy rodziców i martwić się stanem zdrowia dziecka w szpitalu. Trudna będzie na pewno rozłąka z jednym z rodziców, który będzie spędzał teraz dużo czasu z tym nowonarodzonym dzieckiem.
Pamiętajmy też, że dzieci w każdym wieku potrzebują miłości, czułości, bliskości i uwagi swoich rodziców. To w Waszej sytuacji trudne, ale najgorszym rozwiązaniem jest zaniedbanie relacji ze zdrowymi dziećmi. Na ile to możliwe, rozmawiajcie, tłumaczcie i bądźcie blisko swoich dzieci. Nie obrażajcie się na zarzuty i słuchajcie zawsze tego, co mają do powiedzenia. Postarajcie się codziennie znaleźć czas dla każdego z Waszych dzieci i bądźcie z nimi wówczas na 100% – bez telefonów, telewizji i innych rozpraszaczy. Do podtrzymania relacji z dzieckiem wystarczy czasami 15 minut intensywnego i autentycznego kontaktu każdego dnia.
Dziadkowie
Mamo, Tato, dajcie ten fragment do przeczytania Dziadkom…
Jako Dziadkowie jesteście bardzo blisko zmartwień, potrzeb i obaw swoich dzieci, które właśnie same stały się rodzicami dziecka z wyzwaniami rozwojowymi. Wielu z Was zastanawia się, co mogą zrobić, aby wesprzeć swoje dzieci, zwłaszcza w stresujących początkach tego szczególnego rodzicielstwa. Często najbardziej potrzebna jest praktyczna pomoc, ponieważ w burzliwej fazie życia na oddziale rodzice są wdzięczni za pomocną dłoń, która ułatwia codzienne życie rodziny. Są to często bardzo przyziemne rzeczy, takie jak:
- pełna lodówka
- opieka nad starszymi dziećmi
- spacer z psem
- pranie, prasowanie
- ciepły obiad
- sprzątanie
- pomoc w dotarciu do szpitala.
Ale równie ważne jest realne towarzyszenie rodzicom w krytycznych fazach leczenia Małego Wojownika. Nie obrażajcie się, gdy jego rodzice będą unikali rozmowy na temat dziecka. To dla nich trudny czas i bardzo trudne emocje. Często też, nie chcąc Was martwić, wolą nie poruszać tego tematu lub udzielają zdawkowych odpowiedzi. Uszanujcie to. Starajcie się powstrzymać od komentowania i dobrych rad. Na to przyjdzie jeszcze czas. Teraz po prostu bądźcie.
Krewni, przyjaciele, znajomi
Mamo, Tato, dajcie ten fragment do przeczytania bliskim…
To trudny moment. W zwykłych okolicznościach świętowalibyście narodziny zdrowego bobasa swoich bliskich lub przyjaciół. Ale w tej sytuacji nie bardzo wiecie, jak się zachować. Mamy dla Was kilka rad.
- Poczytajcie o wcześniactwie, rodzaju niepełnosprawności, chorobie dziecka. Upewnijcie się, że źródła są dokładne i wiarygodne. Pomoże to Wam zrozumieć, co przeżywają Rodzice i z czym przyjdzie im się zmierzyć.
- Pokażcie, że jesteście, że Wam zależy i chcecie dać im swoje wsparcie. Krótki telefon lub rozmowa naprawdę wiele znaczą.
- Jest prawdopodobne, że doświadczenia rodziców dziecka z niepełnosprawnością bardzo różnią się od Waszych własnych doświadczeń. Rada, której normalnie chcielibyście udzielić, może być wręcz niewłaściwa. Lepiej więc cofnijcie się o krok i słuchajcie, co oni mają Wam do powiedzenia.
- Rodzina dziecka z niepełnosprawnością zwykle potrzebuje pomocy w praktycznych sprawach w domu, takich jak sprzątanie, gotowanie, odbieranie starszych dzieci, transport do szpitala, zakupy żywności, załatwianie rachunków itd. Wasz czas i pomoc w tym zakresie będą nieocenione! Spróbujcie sami zaproponować wsparcie, ponieważ rodzice mogą być zbyt zmęczeni, by o nie poprosić.
- Wy również możecie odczuwać silny niepokój i smutek. Jednak rodzice Małego Wojownika sami są pełni własnych obaw i nie będą w stanie złagodzić Waszych zmartwień. Spróbujcie w tym trudnym czasie nie obarczać ich swoimi problemami.
- Stan dziecka może się szybko zmieniać i trudno jest o tym na bieżąco informować wszystkich krewnych i przyjaciół. Spróbujcie zaakceptować to, że nie będziecie wiedzieć wszystkiego. Dobrym pomysłem może być wyznaczenie krewnego, z którym Rodzice będą mogli się komunikować i który będzie mógł następnie przekazywać otrzymane informacje.
- Pobyt w szpitalu może być bardzo długi. Może minąć trochę czasu, zanim zobaczycie dziecko.
- Urodzenie dziecka z niepełnosprawnością lub wcześniaka często oznacza kryzys życiowy, który odbiera całą moc osobom tym dotkniętym. Spróbujcie odłożyć na bok wszelkie inne dyskusje, pytania i omawianie bieżących konfliktów.
- Po przyjściu dziecka do domu ważne jest, abyście traktowali życzenia rodziców dotyczące odwiedzin i higieny poważnie, z szacunkiem i zrozumieniem.
- Rodzice będą bardzo przejęci i emocjonalnie zmęczeni jeszcze przez długi czas po wypisie dziecka ze szpitala do domu. Pozwólcie rodzinie wrócić we własnym tempie do codziennego życia i starajcie się nie przyspieszać tego procesu.
Czy ta strona Ci pomogła?
